Kreska Marty Paulat to nić, która oplata i zaplata ciała. Jest jak kokon, twórcza macierz. W malarskim uniwersum artystki wszędobylska linia płynie, toczy się i hojnie namnaża. Hybrydalne kumulacje splątanych ramion i łydek wyrazistym konturem odcinają się od abstrakcyjnej płaszczyzny koloru. Quasi-anatomiczny rysunek tworzy surrealistyczne portrety. Czy te światy dopełniają się, koegzystują czy walczą? Są przez Paulat zobaczone czy śnione?
Punkty wyjścia tych kompozycji wydają się balansować na styku biomaterialnego świata i wewnętrznych emocji. Zręczny obrys głowy czy kwiatów nie jest tu prostym mimetycznym powtórzeniem. To odwzorowanie idei wykoncypowanej w umyśle artystki, która w procesie konstruowania formy podąża drogą wytyczoną wedle subiektywnego kompasu. Intuicję wspiera głęboki namysł i maksymalne skupienie. W tym kontekście zmysł wzroku, który dyskretnie przewija się w najnowszym cyklu artystki, jest motywem-metaforą zwróconą raczej do wewnątrz niż ku rzeczywistości. Obrazy wyraźnie spajają dualistyczne napięcia w nich zawarte: ciepło-zimno, pasywność-dynamika, ludzkie-przedmiotowe, treść-forma. Płynna niestabilność takich połączeń wyzwala różnorodne interpretacje: od kontekstu traumy po auto-relacyjność i zaopiekowanie. Cielesne układy Marty Paulat zmagają się w magnetycznym uścisku z sobą i z nami. Zawieszone w metafizycznej ciszy błękitów i czerni mogą być narodzinami nowego, jego transformacją, upadkiem a może wszystkim tym razem.
tekst kuratorski: Monika Przypkowska
















Marta Paulat Anatomia linii
Produkcja wydarzenia Marcin Szałański
Klubokawiarnia Karrot, ul.Częstochowska 20, Warszawa 10.01 2025 – 9.02 2025
Na okładce Marta Paulat i Monika Przypkowska, fot. Daniel Mituła