Warszawa da się lubić?

Pytanie rzucam jak kij w mrowisko, bo wiem dobrze, jaką burzę może rozpętać. Wszystkim zwalczającym się obozom prezentującym w tej kwestii przeciwstawne opinie nie zamierzam jednak podrzucać dodatkowych argumentów za lub przeciw. W zamian zaproszę wszystkich do wspólnej podróży. Ciekawa koincydencja sprawiła bowiem, że jeszcze do stycznia roku 2023 można w trzech stołecznych instytucjach publicznychCzytaj dalej „Warszawa da się lubić?”

Dziwne owoce rajskich drzew

Przez szklane tafle dużych okien galerii HOS nawet najbardziej obojętnego na sztukę przechodnia ten widok musi przyciągnąć i zainteresować. Białe wnętrze zakwitło z końcem września świeżą zieloną murawą a na środku wnętrza rozpostarło swoje gałęzie całkiem sporych rozmiarów drzewo. U jego stóp spośród zielonych źdźbeł trawy wychyla się głowa zwiniętego w arabeskę węża. Jeśli toCzytaj dalej „Dziwne owoce rajskich drzew”

Polska jest tutaj

Dworce zawsze kojarzyły mi się z peerelowskim brudem i zaduchem unoszącym się w zatęchłym powietrzu poczekalni. Ale od chwili, gdy zetknęłam się z pracami Igora Przybylskiego już tak nie jest. Ku swemu największemu zdumieniu poczułam nawet, że wzorem jego hipnotyzujących obrazów, zdjęć i prac wideo sama także mam ochotę dokumentować, choćby w głowie, dworce, naCzytaj dalej „Polska jest tutaj”

Woman Art Power

O czym mówią kobiety? O tym samym co mężczyźni – o sobie, swoich radościach, problemach i traumach, o świecie, który ich otacza, o przedmiotach i ludziach, polityce i społecznych zjawiskach. O tym wszystkim mówią – tak samo jak mężczyźni – ze swojego indywidualnego punktu widzenia. Dynamiczny rozwój różnorodnych teorii feministycznych przedstawia znoszące się czasem nawzajemCzytaj dalej „Woman Art Power”

Fala Anety Grzeszykowskiej

Jeśli ktoś z Was zetknie się z jej obiektami i twórczością po raz pierwszy, poczuć się może bardzo nieswojo, proszę jednak zachować spokój. Podziwiając rzemieślniczą biegłość artystki w opracowaniu skóry nie łamiecie prawa. Artystce o wywołanie tego niepokoju i lekkiego dyskomfort u odbiorcy właśnie chodzi. Aneta Grzeszykow­ska (ur. 1974) to jedna z naj­bar­dziej uznanych pol­skichCzytaj dalej „Fala Anety Grzeszykowskiej”

w oku cyklonu

Gdyby Tomasza Partyki nie było, Sztukomodnie musiałoby go sobie wymyślić. Malarstwo, obiekty, instalacje, wideo, grafika użytkowa, muzyka, architektura i… moda. W dodatku wszystko, co tworzy – pozostaje na skraju sztuki przedstawiającej. Odbiorca o guście nieco bardziej tradycyjnym może się czasem w zetknięciu z nią poczuć z lekka niepewnie i dlatego mogę wkroczyć tu ja – tłumacz – w oczachCzytaj dalej „w oku cyklonu”

Czas jest najprostszą rzeczą

Ich spojrzenia wydają się przenikać obserwatora i sięgać znacznie dalej. Przytulone stoją na peronie kolejowym owiane wiatrem sprzed ponad wieku. To niezwykłe spotkanie tchnie bliską relacją, ciepłem, trochę zadumą. Jedna wie już wszystko, druga jeszcze jest w drodze. Obie spotykam na nowo otwartej wystawie w Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie. Wszystko zaczęło się od pomysłu,Czytaj dalej „Czas jest najprostszą rzeczą”

Małgorzata Mycek: Na moje żyćko wpłynęła…

Pierwsze spotkanie z Małgorzatą Mycek zaliczyłam na Wystawie finałowej Artystyczna Podróż Hestii w Muzeum Nad Wisłą w 2021 r. Jej obraz Myślał kurczak o niedzieli, 2020 był wyjątkowo uroczy. Bohaterka obrazu, młoda dziewczyna o lekko przysadzistej budowie ciała, mocno zdefiniowana sportową stylizacją, przytrzymała mnie na długo. Na pewno zaciekawiło mnie, że obraz namalowany został naCzytaj dalej „Małgorzata Mycek: Na moje żyćko wpłynęła…”

Strasznie zabawna Agata Słowak

Namierzyć język formalny, który precyzyjnie wyrazi ich wewnętrzne światy – oto na czym artyści potrafią strawić dużo czasu. To silna potrzeba wewnętrzna, która determinuje działanie wielu z nas także w sferze osobniczych pasji i wytwórczości nie-artystycznej. Ma to jeszcze sens opłacalny rynkowo, bo wizualne świadectwo niepowtarzalności, wpisane w dobrze pojętą ambicję świata sztuki, daje efektCzytaj dalej „Strasznie zabawna Agata Słowak”

Obrazy uczuć religijnych

Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale mam przekonanie, że obraz już w pierwszej sekundzie powinien przyciągnąć oko. Choćby zawierał najwyższej próby szczytne hasła, jeśli jego forma nie uwiedzie, to przysłowiowa kicha i raczej nic z tego nie będzie. Otóż płótna Szawła Płóciennika (ur. 1987) chwytają i to bardzo. Jak sam podkreśla, w malarstwieCzytaj dalej „Obrazy uczuć religijnych”